poniedziałek, 11 lutego 2013

Morze uspakaja i....rozśmiesza:)


Dzisiaj niezwykle krótko, gdyż całe popołudnie z małymi przerwami walczyłam o zmniejszenie plików video, by blogger ich nie odrzucił. 

Tak śmiesznie wyglądają nasze wypady nad morze.
Maja śmieje się z fal i na zmianę ucieka przed nimi, to znów je goni. I tak potrafi przez cały dzień:). 
Ale początki wcale nie były takie różowe. Maja kłóciła się z falami. Krzyczała na nie, próbowała zagłuszyć ich szum, czego efektem był tak przeraźliwy krzyk, że niejednokrotnie interweniowała straż miejska.....





























6 komentarzy:

  1. Maja nawdychała się jodu i od razu jej wesoło :) hehe :D Pozdrowionka :) Student oligo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś w tym jest:)My też pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe wesoło Wam było :)

    Ja nad morzem się nudzę, znacznie bardziejubie góry. Ale Oli kocha morze bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Mai trudno sie nudzić, nawet w najnudniejszym na świecie miejscu:)

      Usuń
  4. Ile radości! Majeczka jest świetna. Gorąco pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi zarazić tą swoją radością moja Pszczółka, stąd też nazwa bloga -AUTYZM NA WESOŁO:)

      Usuń