piątek, 25 stycznia 2013

Gdy brakuje słów.......

Wena twórcza opuściła mnie zupełnie po kilku ostatnich komentarzach zarzucających mi "parcie na szkło" i ponownym przesłuchaniu wypowiedzi Księdza Marka, którą umieściłam we wczorajszym poście.
Zrobiło mi się bardzo przykro. Jak mam rozumieć to "parcie na szkło"?  Czy ktoś kto to napisał myśli, że ja specjalnie prowokuję te wszystkie sytuacje, by o nich pisać na blogu i lecieć z tym do mediów?
A może "otoczenie dziecka specjalnej troski specjalną troską i odpowiednie zajęcie się nim", według Księdza Marka, to zamknięcie się z nim w domu i nie opuszczanie go, by przypadkiem nie przeszkadzało reszcie społeczeństwa? 
Słów mi brak, dlatego dziś wkleję tylko kilka zdjęć Majeczki z Jasełek w Szkole.




9 komentarzy:

  1. Daj spokój, Monika.
    Rób swoje, rób to, co dla Majeczki najlepsze.
    Brawa za odwagę a nie chowanie głowy w piasek.

    A Majunia pięęęekna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No chować głowy w piasek to z pewnością nie mam zamiaru, to zupełnie nie w moim stylu. Nie mogę się poddać dla nas i dla WAS!!!!Dziękuję, że jesteście ze mną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Założę się że jeszcze niejeden człowiek się znajdzie który będzie wiedział lepiej od Ciebie co jest dobre dla Majunii a co nie. Ale również założę się że kiedy Majeczka będzie potrzebowała pomocy, wsparcia to tego eksperta w pobliżu nie będzie. Więc rób swoje, patrz na uśmiech Choineczki jako najlepszą motywację i wiedz że Antoś, i wiele wiele innych dzieci jest Ci wdzięcznych za Twoją pracę. I poprze Cię rękami i nogami, i z przytupem!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie traktuję tego jako pracę, ale powinność. Jestem zodiakalnym Koziorożcem i mam tę (nieprzyjemną dla niektórych osób) cechę dążenia do PRAWDY i SPRAWIEDLIWOŚCI.
    Całusy dla Antosia i wszystkich naszych Milusińskich, którzy tak jak Majeczka i Antoś potrzebują wsparcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Monika - zarzut "parcia na szklo" jest najbardziej bezsensownym zarzutem wszechczasow, ostatnio ten zarzut stal sie bardzo modny i dotyka wiekszosci moich znajomych, pragnacych, czesto kosztem swojego zdrowia , rodziny nerwow cos osiagnac.mysle, ze zarzuty takie stawiaja ludzie , ktorzy sfrustrowani swoim zyciem zazdroszcza skrycie motywacji i odwagi.
    glowa do gory ! mnie tez ta w koncu was dotykajaca akcja bardzo oslabila, bo tak czesto sie z podobnymi spotykam i walcze jak z wiatrakami , ale walcze;-) i im wiecej osob na tym samym wozku bedzie jechac , niezaleznie od tego w jakim kraju mieszka, czy w co wierzy tym wieksza sila parcia (chocby i na szklo :-P )- pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, Aniu- dokładnie tak samo wczoraj pomyślałam zastanawiając się KIM SĄ osoby zarzucające to "parcie na szkło". Trzymajmy się razem, a jeśli komuś z Nami nie po drodze, trudno...CAŁUJEMY!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem całkiem z Wami i ogromnie się cieszę, że ktoś ma odwage walczyć. Dodajesz mi sił kobieto żeby zabierać, głos,a nie milczeć i chować głowe w piasek

    OdpowiedzUsuń